Why Not USA - Work and Travel - Rok szkolny w USA / Blogi / Archiwum blogów / Blog mamy Marleny 2010-2011 / Nawiązując do tematu trudnych pytań....
Dodaj do ulubionych Poleć znajomemu

Dołącz do nas

Facebook  Why Not USA na G+  Pinterest  nk.pl

Newsletter

drukuj Blog mamy Marleny 2010-2011 | więcej

Nawiązując do tematu trudnych pytań....

Tag:rok szkolny w usa,usa

Mama Marleny 25-10-2010

Czy nasze dzieci będą tak zafascynowane pobytem ze się zauroczą nie tylko Ameryką , nowymi sytuacjami ,nowymi przyjaciółkami, ze nie znajda miejsca na zauroczenie kolegą. Miałam z tym straszny problem o czym oczywiście poinformowałam pracownika Why not USA Panią Dianę która od początku złożenia aplikacji do chwili obecnej jest ze mną i razem śledzimy pobyt mojego dziecka za oceanem. Na początku decyzji o wyjedzie temat sex nawet nie przeszedł mi przez myśl..ale jak już było tuż tuż …hmmm


Momentami przechodziła mi myśl ze musze usiąść z Marlenką i poważnie porozmawiać. W naszym domu nie jest to temat wstydliwy ale jednak nigdy przed wyjazdem nie siadłam z córka i nie porozmawiałam w tzw „ cztery oczy”. Uważałam ze nie ma potrzeby gdyż córka sama mi opowiadała gdzie była, co robiła , co robili inni. Zadawała pytanie na które otrzymała od razu szczera prawdziwą odpowiedz. Wszystko było by ok. gdyby nie spytała się mnie znajoma czy właśnie nie mam obaw ze ona tam przez te 10 miesięcy pozna chłopaka którym się zafascynuje i ze tralalalala. Eee.. zaczęłam się śmiać, znam Marlenke.
Koleżanka poszła a ja zostałam z ta myślą - ale z niej wiedźma ! Nie przespałam oczywiście nocki. Następnego dnia poważna rozmowa z mężem zamiast z córką . Maż był tego samego zdania co ja … eee kochanie nasza Marusia ona ma dopiero 16 lat :) .Najbliższa mi rodzina stwierdziła to samo. Jednak to mnie nie uspokoiło.
Zaczęłam delikatnie rozmawiać z Mareną na ten temat ale ona najnormalniej się ze mnie śmiała.


Oczywiście telefon do biura i uspokajające słowa Diany. To nic nie dało przecież tez byłam młoda..serce nie sługa  aczkolwiek mój rocznik wierzył w bociany do ok. 20 roku życia.  Stwierdziłam ze porozmawiam z lekarzem rodzinnym który chyba najzimniej do tego podejdzie, bardzo dobrze zna nasza rodzinę .Powiedziałam jej co mnie dręczy. Na starcie usłyszałam” Pani Edyto do mnie przychodzą po tabletki już 13 letnie dziewczyny” spadlam z krzesła !!! Długo rozmawialiśmy. Absolutnie zabroniła mi dawać tabletki które można potraktować jako przyzwolenie. Uświadomiła mi jaka jest różnica konsekwencji w zauroczeniu chłopaka a jaka u dziewczyny . Kazała mi przekazać Marlence jedno zdanie „ nie daj sobie dziecko wmówić ze za pierwszym razem nie zachodzi się w ciąże „


Oczywiście przekazałam, porozmawiałam, nie kryje że ze łzami w oczach prawie ja prosiłam żeby mnie nie zawiodła. Zdaje sobie sprawę z tego ze nie mam wpływu na jej decyzje. Za każdym razem jak tylko z nią rozmawiam pytam się jej czy ma się „ cos na rzeczy” śmieje się ze mnie. Mam do niej zaufanie..ale ten wiek..kraj daleko od domu nie daje mi do końca spokoju . Mogę jedynie mieć nadzieje ze córka wie co robi ze skoro pokazała nam jak jest odpowiedzialną osobą wyjeżdżając w tak odległy kraj daje sobie tam super radę, da tez sobie rade z uczuciami i będzie je trzymać na krótkiej smyczy.
Zapewne ona tez to przeczyta wiec dziecino moja… pamiętaj ze wrócisz do domku i oby zostały tylko cudowne wspomnienia, tęsknota za szkoła, host rodziną , koleżankami i kolegami a nie za miłością. Wielka miłość czeka na ciebie tu w Polsce. Póki co jesteś za młoda aby układać sobie życie w USA więc bież życie na luzie ale z rozwaga .
TATA POKIWAŁ PALCEM NuNuNu !!

5
Oceń posta:

Ostatnio dodane blogi

Wrz
30
2010

..skoro nasze dziecko chce jechać to znaczy że czuje się na siłach...

Mama Marleny 10:10

Myślę ze każdy z nas z rodziców będzie przeżywać to samo i ze żadne słowa Państwa nie uspokoją ale uwierzcie mi skoro nasze dziecko chce jechać to znaczy że czytaj dalej...
Komentarze (0)
Wrz
29
2010

MAMO NIE MOŻEMY CODZIENNIE ROZMAWIAC !!!

Mama Marleny 10:10

Rodzina goszcząca nas uspokoiła i dała nam wszystkie możliwe namiary do nich ze w nocy o północy mogę do niej dzwonić, pisać… Myślałam ze to nas czytaj dalej...
Komentarze (2)
Wrz
28
2010

Dziś mija miesiąc

Mama Marleny 10:10

Witam… Jestem mamą Marleny która pisze tu swojego bloga. Dziś właśnie mija miesiąc jak nie ma w domu mojej córki, cukiereczka, przyjaciółki. Nawiązując do czytaj dalej...
Komentarze (2)

Napisz komentarz

Komentarzy: 1

Zgłoś do moderacji
~Julka napisał: 2010-10-28 11:27:35
Każdy rodzic przed wyjazdem dziecka ma wątpliwości, ale zaufanie najważniejsze.
4.3

realizacja: Ideo

powered by: CMSEdito