Blog Ani 2011-2012
|
więcej
Baseball
Ania Tkacz 09-04-2012
W czwartek mielismy ostatni dzien szkoly. Nie bylo treningu,dlatego po lekcjach
pojechalysmy z Julie do Jil,gdzie spedzilysmy noc. Mielismy isc do Bufallo Wild WIngs
(restauracja) na kolacje z paroma amerykankami i paroma exchange studentami. Mial
przyjechac chlopak jednej amerykanki,ktory byl exchange studentem w zeszlym roku.
Jest on z Brazyli i maja oni zwiazek na odleglosc od czasu, kiedyw zeszle wakacje opuscil
UsA. Ja nie wierze w zwiazku na odleglosc, dlatego nie wyobrazam sobie takiej znajomosci.
No coz, wszyscy nie moglismy sie juz doczekac, zeby go poznac, niestety byly
problemy z samolotem, nie przyjechal na czas, my z Julie musialysmy juz isc,
wiec nie mialysmy okazji sie z nim spotkac.
I tak spedzilysmy fajnie popoludneie i noc.
Gralysmy, a przynajmniej probowalysmy grac w baseball. Zadna z nas nigdy nie grala, dlatego
bylo smiesznie. Kij do baseballu jest na prawde ciezki i nie jest tak wcale latwo uderzyc
w mala pilke. Nie bede Wam duzo opisywac; poogladajcie zdjecia ;)













