Dodaj do ulubionych Poleć znajomemu

Dołącz do nas

Facebook  Why Not USA na G+  Pinterest  nk.pl

Newsletter

drukuj BLOG DORADCÓW Why Not USA | więcej

Rok Szkolny w USA - Trudne pytania – jeszcze trudniejsze odpowiedzi.....

Tag:rok szkolny w usa,usa

Why Not USA 18-10-2010

We wszystkich poradnikach, na forach internetowych lub blogach uczestników można znaleźć odpowiedzi na większość nurtujących przyszłych uczestników lub ich rodziców pytań. No właśnie, na większość. Jak odpowiedzieć na pytanie, które do tej pory nie zostało oficjalnie zadanie, na które tak naprawdę nie ma dobrej odpowiedzi. Poniżej postaram się dać wskazówki, rozważyć różne możliwości, przytoczę różne sytuacje, o których słyszałam w ciągu 7 lat pracy z programem Rok Szkolny w USA, tak aby pomóc zrozumieć problem i sobie z nim poradzić.


Na pierwszy ogień wezmę kontrowersyjny SEX.


Uczestnikiem programu Rok Szkolny w USA może być już 15-latek, uczeń ostatniej klasy gimnazjum. Górna granica wieku to 18,5 lat, więc osoba dorosła, a przynajmniej wg. Prawa polskiego - pełnoletnia. Rodzice zawsze boją się o swoje dzieci, bez względu na ich wiek, jednak pewne pytania nigdy nie padają. Czy rodzice rozważają je między sobą?
Oczywistym jest, iż każdy w rodzinie zadaje sobie pytanie – a jeśli moje dziecko się zauroczy kimś i popełni błąd, którego konsekwencję będą ciągły się całe życie? Jak zabezpieczyć wyjeżdżających za wielką wodę nastolatków, oprócz dobrego wychowania, nakazów i zakazów?
Jak to często bywa – również i do tej sfery organizator programu się ustosunkował poniższymi słowami:
SEX
The exchange experience is not intended to be a time in which romantic attachments are formed. The exchange student is an ambassador of his/her country. Therefore, it is extremely important that the student’s moral behavior be beyond reproach at all times. If it is found that a student is involved in a sexual relationship while sponsored by the CET program, that student may be returned to his/her own country immediately. If it is found that a student is pregnant or has caused a pregnancy while sponsored through the CET program, that student will be dismissed from the program.

W tłumaczeniu :
SEX
Program wymiany kulturowej nie ma w zamiarze formowania związków uczuciowych. Uczestnik goszczący w USA jest ambasadorem swojego kraju ojczystego. Dlatego też, jest bardzo ważne, aby moralne zachowanie ucznia było nienaganne. Oczywistym jest, iż Uczestnik, który wejdzie w związek seksualny podczas programu CETUSA, będzie natychmiast odesłany do kraju ojczystego. Uczestnik, który spowoduje ciążę lub uczennica, która zajdzie w ciążę podczas trwania programu, zostanie usunięty z programu.


Jest to dość lakoniczne stwierdzenie, pozbawione emocji, które targają młodych uczestników i ich rodziców, i z pewnością w żaden sposób nie zabezpiecza młodych przed popełnieniem błędów.


Prawdą jest, iż młody człowiek wyjeżdżający do USA na rok wymiany ma się skupić na nauce, a w przypadku problemów zostanie wydalony z programu. Jednak ewentualne konsekwencje będą poniesione przez uczestnika. Jak go przed tym uchronić? W przypadku chłopców ewentualne konsekwencje mogą być związane z chorobami przenoszonymi drogami płciowymi. Jednak u dziewczynek konsekwencje wynikające ze zbliżenia mogą rzutować na całe życie, nie tylko chorobami, ale również nieplanowaną ciążą. Czy rodzice są w stanie temu zapobiec? Czy powinni wyposażyć swoje wyjeżdżające dzieci w antykoncepcję lub środki hormonalne zapobiegające ciąży ?


Należy zwrócić uwagę, iż uczestnik wypełnia bardzo szczegółową ankietę medyczną, w której musi zaznaczysz wszelkie problemy zdrowotne oraz określić jakie leki w danym momencie zażywa. Informację o lekach antykoncepcyjnych trzeba jakoś umotywować. Jak to zrobić? Napisać prawdę ? Spowoduje to najprawdopobniej żądanie wyjaśnień, a nwet nie przyjęcie do programu. Wzięcie leku do USA (zapasu na cały rok) i zażywanie go regularnie, bez wiedzy rodziny goszczącej spowoduje wiele pytań rodziny goszczącej, koordynatora. A stąd już niedaleka droga do fundacji i wyjścia na jaw, że w aplikacji są nieprawdziwe informacje, których konsekwencją będzie anulowanie programu i odesłanie uczestnika do domu.

Wyjścia z tej sytuacji nie ma, bo żadne wyjście nie jest optymalne. Pozostaje tylko mieć nadzieje, że nasze dzieci nie narobią głupstw, że będą tak zafascynowane pobytem, że nie będzie im w głowie zacieśnianie więzów z tylko jedną osobą, że będą tak zajęte szkołą i zajęciami pozalekcyjnymi, że nawet o “tym” nie pomyślą.

 

Ada

 

4
Oceń posta:

Ostatnio dodane blogi

Sty
27
2012

Community College

Why Not USA 14:10

Witam serdecznie, dzisiejszy wpis kieruję do wszystkich tych, którzy zainteresowani są studiami w USA. Pragnę poinformować iż nasza firma ma w swojej ofercie również i czytaj dalej...
Komentarze (0)
Sty
13
2012

Rok szkolny w USA – możliwość wyboru stanu/regionu!!!

Why Not USA 10:02

  Witam wszystkich bardzo serdecznie. Dzisiejszy wpis kieruję przede wszystkim do wszystkich osób zainteresowanych programem ROK SZKOLNY W USA. Wiele osób czytaj dalej...
Komentarze (5)
Lis
16
2011

HOST FAMILY - PROCEDURA KWALIFIKACYJNA

Why Not USA 10:02

Witam wszystkich Czytelników naszego bloga.   Dzisiejszy wpis kieruje przede wszystkim do rodziców dzieci, które biorą lub będą brały udział w programie „Rok czytaj dalej...
Komentarze (4)

Napisz komentarz

Komentarzy: 6

Zgłoś do moderacji
~Krzysztof napisał: 2011-02-19 14:08:15
Witam,
Jestem ojcem jednego z uczestników programu rok szkolny w USA. Bardzo proszę o napisanie również jakie obowiązki ma host rodzina i co powinna zapewnić goszcząc ucznia w ramach programu. Myślę, że to jest również bardzo istotna informacja dla rozważających wysłanie dziecka na taki program.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie,
Krzysztof

Zgłoś do moderacji
~Mama Marleny napisał: 2010-10-25 23:15:23
tradycyjnie czytać od końca :)

Zgłoś do moderacji
~Mama Marleny napisał: 2010-10-25 23:14:54
Oczywiście przekazałam, porozmawiałam, nie kryje że ze łzami w oczach prawie ja prosiłam żeby mnie nie zawiodła. Zdaje sobie sprawę z tego ze nie mam wpływu na jej decyzje. Za każdym razem jak tylko z nią rozmawiam pytam się jej czy ma się „ cos na rzeczy” śmieje się ze mnie. Mam do niej zaufanie..ale ten wiek..kraj daleko od domu nie daje mi do końca spokoju . Mogę jedynie mieć nadzieje ze córka wie co robi ze skoro pokazała nam jak jest odpowiedzialną osobą wyjeżdżając w tak odległy kraj daje sobie tam super radę, da tez sobie rade z uczuciami i będzie je trzymać na krótkiej smyczy.
Zapewne ona tez to przeczyta wiec dziecino moja… pamiętaj ze wrócisz do domku i oby zostały tylko cudowne wspomnienia, tęsknota za szkoła, host rodziną , koleżankami i kolegami a nie za miłością. Wielka miłość czeka na ciebie tu w Polsce. Póki co jesteś za młoda aby układać sobie życie w USA więc bież życie na luzie ale z rozwaga  TATA POKIWAŁ PALCEM NuNuNu !! 

Zgłoś do moderacji
~Mama Marleny napisał: 2010-10-25 23:14:23
Koleżanka poszła a ja zostałam z ta myślą  ale z niej wiedźma ! Nie przespałam oczywiście nocki. Następnego dnia poważna rozmowa z mężem zamiast z córką . Maż był tego samego zdania co ja … eee kochanie nasza Marusia ona ma dopiero 16 lat :) .Najbliższa mi rodzina stwierdziła to samo. Jednak to mnie nie uspokoiło 
Zaczęłam delikatnie rozmawiać z Mareną na ten temat ale ona najnormalniej się ze mnie śmiała 
Oczywiście telefon do biura i uspokajające słowa Diany. To nic nie dało  przecież tez byłam młoda..serce nie sługa  aczkolwiek mój rocznik wierzył w bociany do ok. 20 roku życia  Stwierdziłam ze porozmawiam z lekarzem rodzinnym który chyba najzimniej do tego podejdzie, bardzo dobrze zna nasza rodzinę .Powiedziałam jej co mnie dręczy. Na starcie usłyszałam” Pani Edyto do mnie przychodzą po tabletki już 13 letnie dziewczyny” spadlam z krzesła !!! Długo rozmawialiśmy. Absolutnie zabroniła mi dawać tabletki które można potraktować jako przyzwolenie. Uświadomiła mi jaka jest różnica konsekwencji w zauroczeniu chłopaka a jaka u dziewczyny . Kazała mi przekazać Marlence jedno zdanie „ nie daj sobie dziecko wmówić ze za pierwszym razem nie zachodzi się w ciąże „
ietf9

Zgłoś do moderacji
~Mama Marleny napisał: 2010-10-25 23:13:40
No tak..ale czy będą tak zafascynowane pobytem ze się zauroczą nie tylko Ameryką , nowymi sytuacjami ,nowymi przyjaciółkami, ze nie znajda miejsca na zauroczenie kolegą. Miałam z tym straszny problem o czym oczywiście poinformowałam pracownika Why not USA Panią Dianę która od początku złożenia aplikacji do chwili obecnej jest ze mną i razem śledzimy pobyt mojego dziecka za oceanem. Na początku decyzji o wyjedzie temat sex nawet nie przeszedł mi przez myśl..ale jak już było tuż tuż …hmmm
Momentami przechodziła mi myśl ze musze usiać z Marlenką i poważnie porozmawiać. W naszym domu nie jest to temat wstydliwy ale jednak nigdy przed wyjazdem nie siadłam z córka i nie porozmawiałam w tzw „ cztery oczy”. Uważałam ze nie ma potrzeby gdyż córka sama mi opowiadała gdzie była, co robiła , co robili inni. Zadawała pytanie na które otrzymała od razu szczera prawdziwą odpowiedz. Wszystko było by ok. gdyby nie spytała się mnie znajoma czy właśnie nie mam obaw ze ona tam przez te 10 miesięcy pozna chłopaka którym się zafascynuje i ze tralalalala . Eee.. zaczęłam się śmiać, znam Marlenke

Zgłoś do moderacji
~przemo napisał: 2010-10-18 21:17:34
Kurcze, pierwszy raz widzę aby jakakolwiek firma pisała tak otwarcie o tych sprawach, gratuluję odwagi i otwartości na ewentualne problemy, które nas mogą spotkać w USA
4.3

realizacja: Ideo

powered by: CMSEdito